Strona główna » TRENING » HOKEJ » VICTORIA CUP 2008

VICTORIA CUP 2008

Misja New York Rangers w stolicy Szwajcarii – Bern, zakończyła się pełnym sukcesem. W ostatnim dniu września Rangersi łatwo pokonali miejscowy S.C. Bern aż 8:1, aby w następnym dniu, po wydawałoby się „mission impossible” pokonać silny zespół Metallurga z Magnitogorska.
Przed głównym spektaklem wieczoru odbył się mecz szwajcarskich i rosyjskich gwiazd -weteranów. Sporą sensacją był udział w meczu ministra sportu Rosji, byłego obrońcy Detroit Red Wings i zdobywcy Pucharu Stanleya – Wiaczesława Fetisowa. Rosyjskie gwiazdy wygrały swój mecz 9:5.


Mecz Victoria Cup, debiut najprawdopodobniej cyklicznej imprezy w opinii ekspertów budził pewne obawy, czy zespoły potraktują tą rywalizację poważnie, ale pierwsze minuty meczu pokazały, że starcie będącego w końcowej fazie przygotowań do nowego sezonu New York Rangers, z mistrzem Rosji edycji 2007, któremu w nowej, Kontynentalnej Lidze Hokejowej nie wiedzie się najlepiej, będzie dobrym widowiskiem.
Gra obu zespołów był szybka i momentami porywająca.
Niespodziewanie pierwsza groźna akcja Metallurga, zakończona strzałem na bramkę, już w drugiej minucie meczu otworzyła wynik spotkania. Po indywidualnej akcji, Denis Platonów, wykorzystując bierną postawę Dana Girardi, silnym strzałem nad „łapaczkę” pokonał Lundqvista.
Chwilę później, Rosjanie mieli kolejną okazję do podwyższenia wyniku, gdy na ławce kar przebywał Dan Fritsche.
W pierwszej tercji więcej z gry mieli Rosjanie. Grali szybko, efektywnie, stwarzając więcej groźnych sytuacji pod bramką Rangersów. Pierwsza tercja nie przyniosła spodziewanej dobrej gry Strażników, którą prezentowali dzień wcześniej z S.C.Bern. Jedną z nielicznych wypracowanych sytuacji zmarnował Chris Drury, przenosząc strzał z backhandu nad poprzeczką. Rosjanie chcieli udokumentować swoją dobrą grę kolejną bramką, co im się udało na około dwie minuty przed końcem pierwszej tercji. Wykorzystując grę w przewadze, krążek spod niebieskiej linii uderzył Władimir Malenkicz. Lundqvist stłumił strzał, ale krążek mimo to wtoczył się do bramki. Pierwsza tercja zakończyła się prowadzeniem Metallurga 2:0.

Druga odsłona przyniosła sporo emocji i co najważniejsze, kolejne bramki. Blisko kontaktowej bramki byli Rangersi w pierwszych minutach, ale fantastycznie dysponowany bramkarz Magnitogorska Andriej Mezin stał na drodze krążka, albo pomagał mu słupek bramki.
Stare hokejowe porzekadło – nie dasz, dostaniesz, sprawdziło się i w tym przypadku.
W czasie, gdy na ławce kar siedział zawodnik Rangersów - Petr Prucha, Rosjanie uderzyli po raz trzeci. Spod niebieskiej linii strzelał kapitan „Magnitki” Atjuszow, a tor lotu krążka zmienił Nikołaj Zawaruchin. Krążek przeleciał nad ramieniem bezradnego Lundqvista, i zrobiło się 3:0. W tym momencie rezultat meczu wyglądał sensacyjnie, a z dotychczasowej gry, nikt właściwie nie stawiał na grę Rangersów.
Dopiero końcówka tercji dała nowojorczykom nadzieję na powrót do gry.
W odstępie trzech sekund dwaj zawodnicy Metallurga powędrowali na ławkę kar. Rangersi potrzebowali zaledwie kilkunastu sekund na zdobycie gola. Z bliska trafił Chris Drury.
Trzecią tercję Rangersi zaczęli kontynuując grę w przewadze. Gra nowojorskiej drużyny nabrała tempa. I był to początek ich fantastycznego powrotu do gry.
Zawodnicy z Magnitogorska często przebywali na ławce kar i to była główna przyczyna ich późniejszych kłopotów. Kontaktowy gol padł przy grze pięciu na pięciu, gdy w 46 minucie prawym skrzydłem przedarł się Dan Fritsche, który ostrym strzałem między parkanem, a lewym słupkiem rosyjskiej bramki pokonał Mezina.
Kolejna bramka Strażników padła w przewadze. W 50 minucie po raz drugi uderzył Chris Drury, wyrównując stan meczu na 3:3. Rangersi mieli kolejną szansę na zdobycie gola, ale broniący fantastycznie Mezin nie dał się pokonać.
Wydawało się, że mecz nieuchronnie zmierza do dogrywki. Tymczasem, w ostatniej minucie meczu fatalny błąd popełniła rosyjska defensywa. Władimir Malienkicz usiłował zagrać krążek wzdłuż linii niebieskiej, we własnej tercji, do Aleksandra Selujanowa. Jego intencje wyczuł jednak Ryan Callahan, który przejął krążek i w solowym wypadzie na rosyjską bramkę się nie mylił. Do końca regularnego czasu gry pozostało zaledwie dwadzieścia sekund i mimo wycofania bramkarza Rosjanie nie zdołali już wyrównać.
Pierwszy Puchar Wiktorii powędrował do Nowego Jorku.
Mecz był ciekawym widowiskiem, stał na wysokim poziomie, obfitował w wiele podbramkowych sytuacji, indywidualnych akcji i popisów z obu stron.
Rangersi pokazali ogromny potencjał i psychiczną siłę drużyny, która ze stanu 0:3, nie straciła więcej bramek, a na dodatek potrafiła strzelić silnemu rywalowi cztery gole. Wygląda na to, że Nowojorczycy są gotowi na rozpoczęcie sezonu, który rozpoczną w najbliższą sobotę (4.10.2008) meczem w Pradze z Tampa Bay Lightning. Zespół Strażników, już bez Jaromira Jagra w składzie, pokazał swoje nowe oblicze, gdzie główną rolę będzie odgrywać atak w składzie - Drury - Gomez – Näslund. W obydwu meczach – z Bern i Magnitogorskiem, Rangersi dominowali w trzeciej tercji, strzelając przeciwnikom większość goli.
Drużyna z Magnitogorska wysoko postawiła rywalowi poprzeczkę i pokazała, że poziom nowopowstałej KHL nie odbiega od standardów NHL. Jednocześnie zespół nie przemógł kryzysu, który przechodzi od początku sezonu i wypada daleko poniżej oczekiwań, plasując się w środku tabeli Ligi Kontynentalnej.

New York Rangers - Metallurg Magnitogorsk 4:3 (0:2, 1:1, 3:0)
0:1 Płatonow - Czistow 01:28
0:2 Malienkicz 18:07 PP
0:3 Zawaruchin - Atjuszow - Marek 30:20 PP
1:3 Drury - Żerdiew 39:37 PP2
2:3 Fritsche - Rozsival 45:45
3:3 Drury - Gomez - Näslund 50:13 PP
4:3 Callahan 59:40
Strzały: 44-25.
Minuty kar: 14-20.
Sędziowie: Dan O`Halloran (Kanada), Jyri Rönn (Finlandia) - Lonnie Cameron (Kanada), Stefan Fonselius (Finlandia).

Rangers: Lundqvist - Rozsival, Redden (2), Gomez, Drury, Näslund (4) - Mara (2), Kalinin, Dawes, Betts, Fritsche (2) - Girardi, Staal, Rissmiller, Żerdiew, Dubinsky - Potter, Callahan (2), Prucha (2), Orr, Korpikoski. Trener: Tom Renney.
Metallurg: Miezin - Atjuszow (2), Warłamow (2), Simakow (2), Marek, Kaigorodow (2) - Birjukow (2), Pilarz (2), Zawaruchin (2), Czistow (2), Płatonow - Malienkicz, Selujanow, Chłystow, Rolínek, Fiodorow - Ibragimow, Bulin, Kudrna, Jermołajew (4), Gusmanow. Trener: Walerij Biełousow.


Komentarze:

Aktualnie nie ma komentarzy

Dodaj nowy komentarz

© 2012 Piotr Szeligowski
Agencja Reklamowa VERT